Legato motocykle

[S]GSXR 1000 L7, 2017r

Odpowiedz


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
BBCode jest włączony
[img] jest włączony
[flash] jest wyłączony
[url] jest włączony
Uśmieszki są włączone
Przegląd wątku
   

Rozszerz widok Przegląd wątku: [S]GSXR 1000 L7, 2017r

Re: [S]GSXR 1000 L7, 2017r

Post przez Ratm » wczoraj, o 18:14

ToMsOn napisał(a):ktoś kto kupił naprawdę fajnie trafił :) Dobra cena żeby sobie go odbudować i cieszyć się nowym motocyklem w dobrej cenie :D


No właśnie 2 dni po kupnie gość mi wysłał zdjęcie moto z nowa felga i przelotowym tłumikiem. I teraz zal mi dupę ściska bo pogoda jeszcze do jazdy a ja nie mam moto :cry:

Re: [S]GSXR 1000 L7, 2017r

Post przez ToMsOn » wczoraj, o 09:01

ktoś kto kupił naprawdę fajnie trafił :) Dobra cena żeby sobie go odbudować i cieszyć się nowym motocyklem w dobrej cenie :D

Re: [S]GSXR 1000 L7, 2017r

Post przez Ratm » 12 paź 2018, o 17:41

Moto sprzedane, temat do zamkniecia

Re: [S]GSXR 1000 L7, 2017r

Post przez Ratm » 12 paź 2018, o 14:31

kamyk82 napisał(a):Tak w ogóle to jest jakieś zainteresowanie , masz jakieś telefony w sprawie sprzedaży ?

Zainteresowanie jest duże, miałem kilkanaście telefonów, ale zazwyczaj kończy się na: jak sprzedam swój to się odezwę, albo przyjadę jutro a potem nikt nie przyjeżdża :) W tej chwili realnie są 3 osoby zainteresowane, od 2 mam już oferty, ale poniżej mojego minimum, więc na razie moto jeszcze stoi. Jeszcze 2 dni zostały więc zobaczymy.

Re: [S]GSXR 1000 L7, 2017r

Post przez Ratm » 12 paź 2018, o 14:27

romeoxx napisał(a):A od czego sie tak felga wgieła?

Dokładnie nie wiem bo ryłem wtedy ryjem o asfalt, a potem mi nie pozwolili wstać ;) ale domyślam się ze koło uderzyło o podstawę bariery energochłonnej

Re: [S]GSXR 1000 L7, 2017r

Post przez kamyk82 » 12 paź 2018, o 08:02

Tak w ogóle to jest jakieś zainteresowanie , masz jakieś telefony w sprawie sprzedaży ?

Re: [S]GSXR 1000 L7, 2017r

Post przez romeoxx » 11 paź 2018, o 19:10

A od czego sie tak felga wgieła?

Re: [S]GSXR 1000 L7, 2017r

Post przez Ratm » 11 paź 2018, o 15:42

pieterr napisał(a):Jak to nie tajemnica to ile za takie coś wypłacają z AC przy pozostawieniu sprzęta ?


dzięki za info o linkach, poprawione:
https://www.otomoto.pl/oferta/suzuki-gs ... Br7m6.html
https://www.olx.pl/oferta/suzuki-gsxr-1 ... vV2HB.html


Co do AC to moto idzie na wewnętrzną aukcje organizowana przez ubezpieczyciela. ubezpieczyciel wypłaca ci różnicę miedzy cena moto a kasa którą zaoferował licytujący. i teraz masz wybór, sprzedać licytującemu (masz gwarancje ze kupi) albo wziąć moto i zrobić z nim co chcesz (naprawić, sprzedać, wyrzucić) ;)

Re: [S]GSXR 1000 L7, 2017r

Post przez pieterr » 10 paź 2018, o 22:10

Dobra cena, jakbym miał to sam bym się zainteresował :)
Linki z ostatniego posta nie działają, tylko ten poprzedni z olx.
Jak to nie tajemnica to ile za takie coś wypłacają z AC przy pozostawieniu sprzęta ?

Re: [S]GSXR 1000 L7, 2017r

Post przez Ratm » 10 paź 2018, o 17:13

Dla niezdecydowanych... :) Obniżam cenę do 36K, oferta ważna do końca tygodnia (14.10). Jak nikt nie kupi to moto zostawiam sobie i będę naprawiał

https://www.otomoto.pl/oferta/suzuki-gsx...Br7m6.html
https://www.olx.pl/oferta/suzuki-gsxr-10...vV2HB.html

Re: [S]GSXR 1000 L7, 2017r

Post przez darecki299 » 8 paź 2018, o 17:02

No daje miałem przyjaciela kupił se R6 dwa lata temu cieszył się dwa tygodnie po czym pojechał z kolegami na przejażdżkę zostawili go a on ich gonił tak gonił ze wylądował na barierkach cały połamany nie do uratowania a motor prawie cały. Czasem trafia się cwaniaki w dresie i myślą ze mogą cie wyprzedzić

Re: [S]GSXR 1000 L7, 2017r

Post przez Ratm » 8 paź 2018, o 16:46

darecki299 napisał(a):Dobrze ze nie poleciałeś w barierki albo co innego na patelniach sporo tam krzyży. 200 na gsx to pikus ale myśleć tez trzeba co będzie za zakrętem.


Dokładnie, szczęście w nieszczęściu bo mogło być dożo gorzej. A co do myślenia to łatwo się mówi po, zanim się wywaliłem wydawało mi się że jadę w miarę wolno, rozsądnie i uważnie ;)

Re: [S]GSXR 1000 L7, 2017r

Post przez darecki299 » 7 paź 2018, o 18:18

Dobrze ze nie poleciałeś w barierki albo co innego na patelniach sporo tam krzyży. 200 na gsx to pikus ale myśleć tez trzeba co będzie za zakrętem.

Re: [S]GSXR 1000 L7, 2017r

Post przez Ratm » 7 paź 2018, o 09:34

ToMsOn napisał(a):PS. a co się wydarzyło jeśli można wiedzieć? chodzi mi o wypadek?


Parę osób o to pytało już, więc opiszę trochę dokładniej.

W pewną ładną niedzielę, miesiąc temu, postanowiłem się gdzieś przejechać. Po wstępnej akceptacji żony: "rób se kurwa co chcesz" ;) postanowiłem pojechać w tatry, a jak pogoda pozwoli to też trochę po Słowacji polatać. Jechało się całkiem miło, nie pędziłem jakoś strasznie. W okolicach Pcimia (bodajże) dojechał mnie gość na jakimś nakedzie (niestety nie przyjrzałem się co to było) i wyprzedził ze strasznym rykiem przelotowych wydechów ;) Niby już stary jestem, ale jednak nadal głupi, bo oczywiście włączył mi się tryb "sport" (co kurwa, na gixie jakiegoś nakeda nie dojdę?) :) No i tak sobie jechaliśmy jeden za drugim, nie ścigając się jakoś bardzo, ale jakaś tam drobna nuta rywalizacji była. Przed Chabówką jak zwykle był korek (remont drogi), a że była piękna pogoda i koniec lata to korek był większy niż zwykle i spokojnie miał kilka jak nie kilkanaście kilometrów. Gość na nakedzie bardzo zwolnił i jechał jak dla mnie zdecydowanie za wolno wiec w którymś momencie korka go dojechałem i wyprzedziłem. Auta poruszały sie 20-40/h, czasem całkiem stały, wiec ja tez nie jechałem szybciej niż 40-60. W końcu w Chabówce droga w końcu ponownie ma 2 pasy, więc umęczony wleczeniem się przez kilka kilometrów chciałem pojechać szybciej. Przed sobą miałem auto na lewym pasie, a trochę dalej auto na prawym i delikatny zakręt w lewo. Więc wyprzedziłem 1 auto po prawej i wróciłem na lewy pas (moto było mocno złożone w lewo). Ponieważ wyprzedzałem, i byłem też znudzony wleczeniem się jechałem coraz szybciej. Uwagę skupiłem na wyprzedzanych autach a nie na drodze (dodatkowo lewy zakręt trochę zasłaniał co jest dalej). Jakież było moje zdziwienie kiedy nagle okazało się, że mam przed sobą zacieśniający się prawy zakręt (pierwszy prawy zakręt na tzw patelniach), gdyż moto ledwo co wyprostowałem z lewego złożenia, i jadę zdecydowanie za szybko. Złożyłem moto w prawo, ale zdecydowanie za wolno i za mało (brak skilla) i już wiedziałem że będzie źle. Wpadłem w panikę, zacząłem hamować, co spowodowało że moto jeszcze bardziej się podniosło i jechało szerzej. Zaraz za białą linią pasa ruchu był piasek na poboczu, prawdopodobnie nie posprzątany po zimie, i to był koniec wycieczki. Moto natychmiast położyło się na prawą stronę, a ja walnąłem dość mocno prawym bokiem o asfalt. Dokładnie tego nie pamiętam bo wydarzyło się to błyskawicznie, ale wnoszę że tak było po uszkodzeniach moto i moich :)
Morał z tej historii jest taki, patrz daleko na drogę a nie okoliczne auta i nie ścigaj się z nieznajomymi gdy wybrałeś się na lajtową, turystyczną wycieczkę ;)

[S]GSXR 1000 L7, 2017r

Post przez faza20 » 6 paź 2018, o 18:19

Miałem podobny przypadek jak Ty - ślizg na rocznym moto. U mnie uszkodzenia były znacznie mniejsze i naprawiłem z AC w ASO.
Jeżdżę nim do dziś i nie żałuje decyzji o naprawie. Tyle, że ja nie miałem opcji sprzedać i bez dokładania kupić nowego.

Góra